PC-wizja
Zakupiłem sobie kartę telewizyjną. Nie posiadałem takiego urządzenia nigdy wcześniej, teraz jednak pojawiła się ochota by zrezygnować z “normalnego” telewizora na rzecz komputera.
I jak wyszło? Nieźle. Oprócz już jednej uwagi, na sam początek – jeżeli chce się mieć kartę TV jako jedyny odbiornik TV, to polecam taką z dwoma tunerami. Żeby nagrywać i oglądać jednocześnie. To coś, czego mi teraz trochę brakuje.
Jako programu do odbioru TV używam Windows Media Center. Zresztą kartę kupowałem m.in. dla pilota z WMC zgodnego. Naprawdę świetny kawałek oprogramowania. A zadziwiony faktem, że w Polsce istnieje – dla kilku kanałów co prawda – elektroniczny program telewizyjny (EPG), gdy go skonfigurowałem (bo automatycznie ustawił się tylko dla EuroSportu) stwierdzam – to jest naprawdę super! Wybieram “Dr. House”, naciskam na pilocie nagrywanie i działa. Samo, bez programowania. Co prawda są przesunięcia, ale z pewnością jest to pewniejsze niż moje prehistoryczne wideo.
Od strony sprzętu – kupiłem Compro E650F. O firmie Compro nigdy nie słyszałem, karta skusiła mnie jednak zgodnym z WMC pilotem, hybrydowym tunerem DVB-T/analog oraz – czego się najbardziej obawiałem, słysząc historie o kartach telewizyjnych – zgodnością z Windows 7 w wersji 64-bitowej. No i niewygórowaną ceną, około 200 zł, oraz oczywiście byciem kartą low-profile. Dołączone do karty oprogramowanie mnie nie interesowało, od razu byłem na Media Center zdecydowany. Niemniej i tak musiałem zainstalować, bo bez programu “ComproRemote” niestety pilot nie funkcjonował jak powinien.
Wróćmy do oprogramowania. Problemem jest to, że w WMC nie ma funkcji “sleep”, tj. wyłączenia komputera po pewnym czasie. To znaczy istnieją jakieś aplikacje mające to dodać, np. Sleep Timer v2, jednak akurat ta aplikacja sprawia problemy – przede wszystkim pokazuje się nie na tym monitorze na którym jest Media Center, a ten drugi mam przy oglądaniu telewizji wieczorem zwyczajnie wyłączony. WMC – z nieznanych mi powodów – nie ma też w swoich możliwościach funkcji zahibernowania komputera. Albo sleep albo wyłączenie. To jest rozwiązane przeze mnie przez krótki czas hibernacji – przed snem komputer usypiam, a po 30 minutach bezczynności sam się hibernuje. Zastanawiacie się, co się stanie, jeśli akurat będę nagrywał coś wtedy? Ja też się zastanawiałem, jednak programiści nie byli głupi – system wyłączy wszystko, co niepotrzebne, ale nagra i dopiero wtedy się uśpi. Tak samo potrafi się też “obudzić” żeby nagrać coś innego, zaprogramowanego. Tego jeszcze nie sprawdzałem, zresztą przy wyłączonej listwie chyba się nie uda ;-)
Telewizja w PC? Super. Naprawdę, nie przypuszczałem, że to może być fajne. Timeshifting, nagrywanie, EPG, super sprawa!
2 komentarzy
»Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu · Adres trackback
Październik 30, 2009 godzina 14:03
A EPG nie zależy od dostawcy kabla? Bo u mnie na ten przykład większość kanałów ma.
Listopad 14, 2009 godzina 18:39
Też mam i nie narzekam – spisuje się świetnie!