Blog nie jest już dalej prowadzony, ani aktualizowany. Wpisy i komentarze pozostaną dostępne przez jakiś czas. Dzięki.

Sześć sześć siedem

Znaczy 666 chcialem powiedzieć, liczba Bestii według Apokalipsy św. Jana.

Tu jest [potrzebna] mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć

Ap 13,18

Tak, dzisiaj jest szósty czerwca 2006 roku, co przy odpowiednim zapisie i jeżeli nie interesują nas zera, da nam tą liczbę. No i mogłem się spodziewać dzisiaj jakiegoś tekstu ciekawego. I doczekałem się.

Tą bezczynnością polskich służb zdziwiona jest Anna Sobecka, poseł Narodowego Koła Parlamentarnego. – Jestem osobą wierzącą i wiem, że sataniści stanowią duże zagrożenie – mówi. Według niej nie można wykluczyć, że wyznawcy szatana mogą chcieć wykorzystać dzisiejszą datę, by wszystkim o sobie przypomnieć. – Trudno przewidywać, co mogliby planować, ale na wszelki wypadek powinniśmy być tego dnia ostrożni i zwracać uwagę na wszystkie podejrzane osoby na ulicy – opowiada. Na kogo konkretnie uważać? – Na osoby ubrane na czarno, w skórzanych kurtkach, z długimi włosami, tatuażami i kolczykami, bo tak mogą być ubrani sataniści.

Ech. Szataniści wkoło mnie normalnie. Jednak gdy zobaczyłem zdjęcie posłanki Sobeckiej (na jej stronie, notabene brzydkiej), ubranej na czarno i z długimi, czarnymi włosami – przecież tak mogą być ubrani sataniści, prawda? Czy to aby nie podejrzane? :-)

PS. Dziś rano, o 6:66, wiecie jakie diabelskie rzeczy się działy? ;-)

4 komentarzy

  1. #1 Lamper
    Czerwiec 6, 2006 godzina 20:20

    Pani poseł rzeczywiście wygląda jak satanista.
    A co do godziny to już taką wprowadzono? Może Giertych ustalił już taką godzinę?

  2. #2 shqvarny
    Czerwiec 6, 2006 godzina 20:22

    Kolejna dobra myśli (po chociażby “nie” dla alkoholu w dzień dziecka)

  3. #3 liDEL
    Czerwiec 6, 2006 godzina 23:46

    Zdjęcie we flashu na sobecka.com.pl (wielki sens z tym *.com.*, w końcu w rzadzie robia biznes ;} ) przypomina mi którąś z ekranizacji Egzorcysty, albo Dziecko Rosemary (hm.. bodajze, taki klasyk stary :) )

  4. #4 dziki
    Czerwiec 7, 2006 godzina 22:42

    Widzę że nie tylko ja napisałem o tym artykule pare ciepłych słów :-)

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu