Blog nie jest już dalej prowadzony, ani aktualizowany. Wpisy i komentarze pozostaną dostępne przez jakiś czas. Dzięki.

Nasz kierunek?

Piotrek opisał dziś po trochu polską blogosferę. Podróżował podobno przez blogrolle i często bywał na róznych stand-alone blogach opartych o Wordpress, trochę na blox.pl i trochę na Joggerze.

Jaki z tego nasuwa się wniosek? Czyżby blogów tych… najbardziej wartościowych było najwięcej właśnie w tej postaci? Dlaczego akurat na Joggerze, blox.pl, a nie blog.pl czy blog.onet.pl, bloog.pl czy w innych serwisach? To jest pierwsze pytanie. Powodów, dla których naprawdę dużo wartościowych blogów można znaleźć na Jogger.pl, jest kilka – przede wszystkim to aktywne wspieranie otwartego protokołu Jabber i unikalne funkcje. A braki serwisu, braki tych rzeczy jak mechanizm “trackback”, są obchodzone na różne sposoby – tworzone przez zapaleńców i miłośników tego wspaniałego serwisu.

Wygląd tych blogów, jakie widujemy u nas w kraju jest przeróżny – od unikalnych, jak Piotrka właśnie. Czy WilQ, Tomka, Maćka. Ale są też do setki podobnych do siebie, na popularnych serwisach – co może być spowodowane ograniczeniami technicznymi tychże serwisów – albo po prostu lenistwem bloggerów, którzy tak namiętnie stosują standardowe szablony (albo z nieumiejętności stworzenia czegoś indywidualnego). Ale czy wygląd przekłada się na sukces? Na pewno indywidualny wygląd dodaje charakteru dziennikowi, pomaga nam też go łatwiej sobie zapamiętać.

A jak wygląda sieć połączeń? Najróżniej. Jak i Maciek zauważył dawno temu są konstelacje skupione wokół gwiazd i rzadkie połączenia między nimi. Może ja mam takie szczęście, ale ja się chyba w obrębie jednego “gwiazdozbioru” obracam, ciągle gdzieś do kogoś znajomego trafiam ;-)

Polska blogosfera może się pochwalić aktywnością jej użytkowników. Próbuję przenieść na rodzimy grunt rózne wynalazki z tzw. “zachodu”. Blogfrog.pl czy 10przykazań to są przykłady. Niektórzy autorzy chcą się wybić ponad przeciętność, wybić ponad stereotyp “13-latki zapisującej co jadła na śniadanie”. I dobrze!

Ja bym na końcu jednak chciał się odnieść do sprawy i przez Maćka i przez Piotrka poruszonej. Do wpisów prywatnych. Oni obdywaj tego nie lubią – ich prawo. Ja jednak jestem za tym, że i nawet na tech-blogu, od czasu do czasu, mają jak najbardziej prawo znaleźć się lżejsze wpisy. Nie wiem, czy powodują takie notki zniechęcenie do danego dziennika. Sam lubię czasem poczytać (i napisać!) o czymś innym niż webdesign, programowanie, społeczeństwo! Stąd też kategoria “Prywatne”, ale racją jest, jak i Puck zauważa, że szkoda, że nie da się tego wyfiltrować w czytniku RSS, gdy czytelnk sobie nie życzy.

Trzeba być optymistą. Ja, tak jak Riddle, uważam całkowicie, że nasza blogosfera się wciąż będzie rozwijała i nie będziemy się wstydzić, że obce są lepsze. Zresztą, czy nawet teraz się mamy wstydzić?

17 komentarzy

  1. #1 Koszulki
    Styczeń 22, 2006 godzina 18:46

    Literówka w adresie blogfrog.pl

  2. #2 froger3
    Styczeń 22, 2006 godzina 18:56

    ja czasem psize o tym co jem na śniadanie:)

  3. #3 Łukasz 'WiLQ' Więcek
    Styczeń 22, 2006 godzina 18:58

    Witaj!

    “[...]szkoda, że nie da się tego wyfiltrować w czytniku RSS, gdy czytelnk sobie nie życzy.[...]” – a ja wpadłem na pomysł, jak można ten problem rozwiązać. Mianowicie można przecież dać do wyboru uzyszkodnikom z których kategorii mają cyć dla nicj adregowane RRSy. Na przykład jeżeli użytkownik by chciał otrzymywać informacje tylko z kategorii internet, webdesign i prywatne, to do czytnika wstawia adres http://serwis/rss_internet,webdesign,prywatne.xml .Takie rozwiązanie jest stosunkowo proste do zrobienia i chyba nawet zaraz coś takiego u siebie zamontuję.

    Pozdrowienia dla wszystkich czytelników i komentujących!

  4. #4 PZ
    Styczeń 22, 2006 godzina 19:13

    “Dlaczego akurat na Joggerze, blox.pl, a nie blog.pl czy blog.onet.pl, bloog.pl czy w innych serwisach?”

    To tak, jak z JID’ami – nikt szanujący się nie używa serwera @hapi.pl. Po prostu ta domena kojarzy się z jelonkami/pokemonami i innymi ustroństwami psującymi reputację blogów.

  5. #5 Maciej Łebkowski
    Styczeń 22, 2006 godzina 19:21

    @Wilq, gwoli ścisłości u mnie filtr po kategoriach był nawet zanim wprowadziłem kategorie na bloga. ;-)
    Problem w tym, że żeby sobie spersonalizować taki kanał potrzeba zaplecza technicznego – strony, na której user będzie mógł sobie dodać jakieś kategorie do kanału, a zabrać inne. No i marzeniem by było, gdyby to samo dało się zrobić z poziomu czytnika – globalnie filtrując “prywatne” lub lokalnie, dla danego kanału “o szkole” (przykład). Takich rzeczy nie ma, a ludzie są leniwi, więc personalizacja kanałów stoi nieruszona.

  6. #6 Tomasz Staniak
    Styczeń 22, 2006 godzina 19:44

    Wpisy prywatne? Ależ dlaczego nie?

    Jest to “mój” blog i ja decyduję o czym mam ochotę pisać. To ja tworzę bloga a nie moi czytelnicy. Owszem, mogę wziąć pod uwagę to, czego oni szukają u mnie, ale koniec końców – oni nie muszą czytać wszystkiego o czym mam zamiar i POTRZEBĘ napisać.

    Być może osoby, które uważają, że nie powinno być wpisów na tech-blogach nigdy nie straciły matki, żony czy dziecka. Cieszę się ich szczęściem i nieświadomością. Jeśli jednak coś takiego mnie spotka – na pewno o tym w jakiś sposób napiszę. I delikatnie mówiąc – lotto mi co ktoś sobie wtedy pomyśli.

    Poza tym, ja nie lubię, gdy ktoś kasuje komentarze pod notkami. I co? I nic.

  7. #7 Riddle
    Styczeń 22, 2006 godzina 19:45

    Ktoś, podobnie jak Puck nie zrozumiał o co mi chodziło w śniadaniowych wpisach. ;-) Przeczytajcie ten komentarz mmazura (3) na podlinkowanym u mnie wpisie.

  8. #8 Tomasz Staniak
    Styczeń 22, 2006 godzina 19:46

    PS. Odnoszę wrażenie, że osoby, które twierdzą, że na blogu technicznym nie powinno być treści prywatnych – zapomniały się w swojej pogoni za sławą. Zapomniały o tym, że są tylko ludźmi. Jak to mawiają starzy azerowie: get a life.

    I jeszcze jedno – osoby, które prowadzą blogi techniczne, z reguły potrafią swoje życie opisać lepiej, niż “wstałem, zjadłem, poszedłem spać”.

  9. #9 Łukasz 'WiLQ' Więcek
    Styczeń 22, 2006 godzina 19:59

    Macieju – a nie wystarczyłoby tylko napisać userom, ze mają do adresu rss_.xml dopiać sobie po przecinkach z ktorych kategorii hca miec nwesy? A w agregatorze newsow tylko dodac kilka linijek kodu?

  10. #10 Maciej Łebkowski
    Styczeń 22, 2006 godzina 20:39

    @Łukasz, RSS i tak jest trudno dostępny dla społeczeństwa, po co im to jeszcze utrudniać? Kliknij jest stokroć prostsze od: skopiuj, sprawdź, dopisz, zastanów sie.

    @nbw, Riddle, nie przeczę, że wpisy ciekawe są wpisami ciekawymi. ;-) mmazura też czytam czasami, podobnie jak wiele innych osób, które piszą o życiu, a nie o HTMLu. Ja zresztą sam to robię (rzadko co prawda) – kto czyta, ten wie. Może po prostu niedokładnie się wyraziłem.

    @Tomek, przecież nikomu nic nie nakazujemy. Jesteśmy odbiorcami i wyrażamy swoją opinię – to nam sie podoba, tego chcemy wiecej, a tamtego wcale. Jeśli autor weźmie pod uwagę nasze zdanie, to będziemy czytać i komentować wiecej; jeśli nie, pewnie znajdziemy sobie bardziej odpowiadający nam blog. Nie ma sensu rozpatrywać tego w kategoriach: ktoś mówi komuś co ma robić. ok? ;-)
    Poza tym, właśnie, ja też mam życie! I uważam dzielenie się nim na blogu za kiepski pomysł. Na moim blogu – ja po prostu wolę pisać o czym innym akurat, nie mieszając życia z internetem i internetu z życiem. To tak gwoli wyjaśnienia tylko, że to są dla mnie rzeczy niezależne.

    BTW, coś cicho u Ciebie ostatnio. ;-)

  11. #11 Bellois
    Styczeń 22, 2006 godzina 22:40

    To ja teraz poprosze o wypisanie “unikalnych funkcji” Joggera :)

  12. #12 Hoppke
    Styczeń 23, 2006 godzina 01:00

    Errr, ja tak jeszcze tylko pomarudzę o “śniadaniowych wpisach” – mój cały blog jest “śniadaniowy”, “ekshibicjonistyczny” i w ogóle nie przyda się żadnemu koderowi PHP/HTML/XML/XSLT/JakiśInnyBuzzword.

    Ale ludzie zostawiają u mnie komentarze, wpadają regularnie. Widać zbiór rantów na temat “najnowszych technologii” nie jest Jedynym Słusznym typem bloga. Z niecierpliwością czekam aż nasza blogosfera dorośnie i pojawią się w niej blogi innego typu. Bardzo chętnie poczytałbym sobie np. blog weterynarza, albo klarnecistki, albo nauczyciela fizyki, albo jakiegoś literaturoznawcy czy tłumacza… techniczni na ogół piszą wiecznie o tym samym, i na dodatek strasznie nudno. Niestety, część blogów “fachowych” czyta się tak samo, jak artykuły w prasie. Nudne, sztywne i przesadnie formalne (broń Boże nic prywatnego!)… zupełnie jak akwizytor w garniturku czy bankowy gryzipiórek w obrzydliwej niebieskiej koszuli. Blogosfera klonów.

    Serio, czytanie w kółko o “usability, dostępności, standardach, web2.0, ajax, ruby on rails, …” mnie po prostu już nudzi. Mam nadzieję, że z czasem blogosfera będzie tak urozmaicona, jak strony WWW. I nie będzie w 70% składała się z tekstów zahaczających o IT. Blogi mogą być przecież rozrywką, nie muszą koniecznie służyć “objawianiu wiedzy”.

    Zamiast czytać po raz n-ty kazania “jak zrobić przystępną i nowoczesną stronę www” wolałbym serio przeczytać, co jakiś weterynarz zjadł na śniadanie, jakie zwierzątka dzisiaj wykurował i co zabawnego/wkurzającego zrobiła jego córka gdy wrócił do domu po robocie. Nie ma nic gorszego niż blog stylizowany na “profesjonalne źródło wiedzy”. Bleh. Od razu przed oczami staje niebieska koszula :)

  13. #13 ...
    Styczeń 23, 2006 godzina 17:32

    …przeczytałam wpis kolejny z serii: o blogosferze polskiej…
    ..po co zapyta Ktoś i ktoś inny może jeszcze, jeśli z góry wiadomym było, iż poczuję się wyłącznie jeszcze bardziej wyalienowana z owej “sfery” niźli przed lekturą byłam… ano, może i po to przeczytałam ;)

    …a jeżeli i miałam ochotę coś jeszcze napisać potem, to mi to Hoppke z klawiatury zdjął ;)

  14. #14 Tomasz Staniak
    Styczeń 24, 2006 godzina 02:27

    @Maciej Łebkowski:

    “BTW, coś cicho u Ciebie ostatnio. ;-)”

    Ano, bo z jednej strony (jak już wiesz) nowe 10przykazan, z drugiej dwa kolejne projekty, do tego kilka zleceń i praca. Nie mam weny, a pisanie dla samego pisania mnie nie pociąga.

    Poza tym, czekam aż mi oddadzą domenę.

  15. #15 Ktos
    Styczeń 24, 2006 godzina 20:42

    No to wreszcie czas na moje ustosunkowanie się do tych opinii.

    > To ja teraz poprosze o wypisanie unikalnych funkcji Joggera :)
    Bellois, zapomniałem o jabbie, przyznaję się bez bicia. Funkcje te (powiadamianie na Jabbera) tak unikatowe nie są, dobrze. Mój błąd :)

    Co do wpisów “śniadaniowych”. Jestem za. Nawet na technicznym blogu potrzeba czasem rozerwania się od tych wszystkich. I czekam całym sercem na rózne, porządne blogi, nie tylko o IT, jak Hoppke.

    A Trzykropko – jesteś wyjątkowa i w żadnych analizach się nie mieścisz. To nie alienacja, to indywidualizm ;)

  16. #16 Tomasz Staniak
    Styczeń 25, 2006 godzina 01:29

    Odkąd udostępniliśmy w 10p formularz do zgłaszania blogów, zostaliśmy wręcz zalani powiadomieniami.

    Muszę przyznać, że całe szczęście, z blogosferą nie jest źle – jest wiele blogów nietechnicznych, prowadzonych przez np kobiety, bądź osoby, które się poznały w Sieci i opowiadają o swoim życiu (nie, nie tak, że wstaliśmy o 5tej, bzykaliśmy się do 7mej itd).

    Gdy przez to przebrniemy, to pojawią się nowe blogi. Stay tuned.

  17. #17 ...
    Styczeń 26, 2006 godzina 09:33

    …chyba że w charakterze 11 przykazania: – nie zaczepiać… ;)))
    /w każdym razie bądź formularza nie wypełniałam… :D/

Wątek RSS dla komentarzy tego wpisu